Plecak to bardzo wygodny sposób przenoszenia bagaży, rzeczy codziennego użytku, czy sprzętu sportowego. Oprócz tego, że mamy wolne ręce, które możemy wykorzystać do czegoś innego, to jeszcze ciężar niesiony na plecach wydaje się jakby… lżejszy.
Na ryku mamy całą masę dostępnych plecaków. Począwszy od tych codziennego użytku, często nazwanych „urban”, poprzez te średnie i z wielkim litrażem- wycieczkowe. Kolejną odmianą plecaka jest plecak dla alpinistów. Jest on wykonany z lżejszych materiałów, które są dodatkowo wzmacniane specjalnymi włóknami, odpornymi na przedarcie i zerwanie. Plecaki alpinistyczne są także węższe i nieco wyższe. Zdolne by przytroczyć do nich czekany, raki, bądź lekki namiot lub śpiwór. Jest on również ważną częścią ubioru każdego piechura. Szczególnie przewodnicy górscy lubią pojemne, aczkolwiek lekkie plecaki, by móc w nim zmieścić artykuły niezbędne do przetrwania w górach, a także parę podręcznych rzeczy. Wolne ręce w górach to rzecz niezbędna, tak jak i dobry plecak. Coraz częściej łączą one w sobie parę funkcji, np. plecak i nosidełko dla dziecka w jednym, czy z odpinanym kominem( czyli górna część plecaka, zachodząca na całość jak kaptur ), z którego można zrobić osobny, mały, poręczny plecaczek. Jak widać teczka nie jest tak wygodna do noszenia, gdyż zajmuje nam rękę i ma mniej możliwości.
Ja lubię bardzo podróżować z plecakiem, ponieważ mam wtedy dwie ręce wolne. Kupuje zawsze plecak bardzo dobrej jakości, ponieważ wtedy nie bolą mnie plecy, nawet gdy mam 10 kg bagażu. Poza tym, gdy latam samolotem, to plecak jest moim bagażem podręcznym. Nie kupuje dodatkowo rejestrowanego.
Plecak jest moim nieodłącznym atrybutem na podróżach zagranicznych, gdzie muszę bardzo często wrzucić na plecy spory ekwipunek, który trzeba gdzieś przetransportować.
Ja podróżuję z górskim plecakiem na plecach. Kupiłem go sobie z renomowanej firmy Hi-tec. Kosztował około 300 zł,ale warto było, bo jest bardzo wygodny i nigdy nie bolą mnie plecy.